Erin w wersji kiczowato-cukierkowej. Wiem,że do FRek kolor różowy niezbyt pasuje, ale spodobało mi się takie nieco dziwne zestawienie żółtego z różem i powstał taki komplecik
Czas jakiś temu u schyłku lata moja Cleo doprosiła się o sesyjkę plenerowa. Początkowo nieśmiało oswajała się na słonku,aż wreszcie się rozzuchwaliła i oto efekty.
Skończyłam kolejne ubranka. Pierwszy raz składają się one w coś w
rodzaju kolekcji. Wszystkie trzy są oczywiście zrobione na szydełku, z
kordonka z metaliczna nitka. Torebki ze skaju z podszewką.Trochę zaszalałam ze zdjęciami:)