Dziś lalka ,która długo miałam na tapecie w telefonie. Zakochałam się w niej od pierwszych promocyjnych zdjęć które zobaczyłam. Dostałam ja w końcu od męża jak urodziłam "Tajfunka"
Dziś Tajfun ma prawie półtora roku, a ja nadal nie mogę się na nią napatrzeć.
I z drugim rudzielcem w ubrankach mojej roboty.








